Legenda

O czym szumią rogalińskie dęby?

Kiedy Lech, Czech i Rus nacieszyli się już do woli spotkaniem i opowiedzieli sobie wszystkie przygody,które przydarzały im się od czasu rozstania, postanowili udać się wspólnie na dalsze łowy. Podążyli wzdłuż Warty na południe, gdzie wedle wieści miejscowych kmieci rozciągała się puszcza rozległa i zwierza wszelakiego huk był nieprzebrany.

Minąwszy rzeczkę Koplę, która od wschodu wpadała do Warty, wjechali w ogromną dąbrowę, tak gęstą, że trzeba było nieraz toporem torować drogę dla jezdnych i wozów. Pod rozłożystymi konarami dębów odwiecznych, buków i grabów półmrok panował i cisza jakby w świętym chramie.

Naraz załomotały łamane gałęzie, zadudniła głucho ziemia mchami zielonymi ustrojona i z puszczańskiego ostępu wypadło wielkie stado łosi. Na czele pomykał byk ogromny, złożywszy na barku potężne rogi, szerokie jak łopaty. Zajazgotały psy, jęknęły cięciwy łuków, zafurkotały strzały i cała puszcza rozbrzmiała naraz wrzawą myśliwską.

Hej, łowy, łowy wspaniałe! Puszczańskie gody dzielnych wojów słowiańskich!

Trzej bracia kneziowie wysforowali się naprzód.

— Ale rogal! Niechybnie piętnastolatek! — zakrzyknął z uznaniem Lech.

— Takiegom jeszcze w życiu swym nie widział — dorzucił Rus, pomykając cwałem za zwierzyną.

Co chwila jakiś rogacz lub klępa ugodzone śmiertelnie strzałą wspinały się dęba i waliły z żałosnym jękiem na leśne poszycie. Reszta stada z rogaczem-przywódcą pomykała dalej.

Ilustracja do legendy: "Naraz załomotały łamane gałęzie, zadudniła głucho ziemia mchami zielonymi ustrojona i z puszczańskiego ostępu wypadło wielkie stado łosi. Na czele pomykał byk ogromny, złożywszy na barku potężne rogi, szerokie jak łopaty. Zajazgotały psy, jęknęły cięciwy łuków, zafurkotały strzały i cała puszcza rozbrzmiała naraz wrzawą myśliwską." (autor: Dominik Płóciennik)Naraz puszcza urwała się, mrok ustąpił słońcu. Wpadli na rozległą, kolistą polanę, na środku której rosła niewielka kępa drzew. Tu kneziowie, jako że na śmiglejszych jechali rumakach dopadli wreszcie rogacza. Zwierz widząc, iż nie ujdzie pogoni wsparł się zadem o pień starodębu i pochylił łeb Uzbrojony w potężną koronę rogów, gotując się do walki śmiertelnej.

Trzej knieziowie zdarli gwałtownie cugle rumaków i trzy oszczepy wzniosły się ku górze, mierząc wprost w pochylony kark łosia. Nagle Lech krzyknął ku braciom:

— Stać! Nie zabijać! Gaj to święty!

Opadły wzniesione prawice i trzej jeźdźcy cofnęli się z lękiem. Za potężnym rogaczem wyglądało spośród dębiny kamienne oblicze posągu. Lech zeskoczył z konia, zdjął kołpak zdobny w białe orle pióra:

— Bądź pozdrowiony, Światowidzie, boże ojców naszych! — zawołał bijąc potrójne pokłony.

Czech i Rus poszli za jego przykładem:

— Chwała ci, Światowidzie!

Nadciągnęli z puszczy wojowie obu drużyn, a każdy spojrzawszy przed siebie, czynił to samo, co wodzowie.

— Chwała ci, Światowidzie, boże ojców naszych! — rozlega się raz po raz.

A potężny rogacz widząc, że nic mu tu nie zagraża, podniósł wspaniały swój łeb, popatrzył uważnie na stojących przed nim napastników i długim, wolnym kłusem pomknął ku przeciwległym krańcom polany. Zielona puszcza zamknęła się za nim bezszelestnie.

Zebrani stali przez chwilę w milczeniu, jakby oczarowani. Pierwszy ocknął się z zadumy kneź Lech i postąpił kilka kroków naprzód. Uroczysko otoczone było wokół kręgiem wielkich polnych głazów. Wewnątrz tego kręgu stał potężny, stary dąb i trójca młodych dębczaków, a wśród nich czworogranny, rzeźbiony słup kamienny. Cztery granitowe twarze Swiatowida, nakryte kamiennym kołpakiem, spoglądały uważnie na wschód, zachód, północ i południe.

Ilustracja do legendy: "Wtem ze skraju puszczy, kędy znikł rogacz potężny, wyszła jakaś postać i szybko zbliżyła się do kneziowego orszaku. Był to wysoki, chudy starzec, przybrany w białą lnianą szatę przepasaną czerwoną krajką. Siwy włos okrył mu głowę i spadał aż na ramiona, a podobnie siwa broda osłaniała piersi. W prawej ręce trzymał wysoką, zakrzywioną laskę, a w lewej pęk świeżo zebranych ziół." (autor: Dominik Płóciennik)Wtem ze skraju puszczy, kędy znikł rogacz potężny, wyszła jakaś postać i szybko zbliżyła się do kneziowego orszaku. Był to wysoki, chudy starzec, przybrany w białą lnianą szatę przepasaną czerwoną krajką. Siwy włos okrył mu głowę i spadał aż na ramiona, a podobnie siwa broda osłaniała piersi. W prawej ręce trzymał wysoką, zakrzywioną laskę, a w lewej pęk świeżo zebranych ziół.

— Ktoś ty, starcze? — spytał go Lech.

— Jestem Zorian, wieszcz Światowida. Dzięki ci, kneziu, żeś uszanował święte uroczysko i nie splamił go krwią.

— Niewiele do tego brakowało, gdyż ja i dwaj bracia moi, Czech i Rus, w ostatniej dopiero chwili spostrzegliśmy posąg Światowida. Ale gdzież jest chram twój?

Zorian podszedł do starego dębu, wspiął się na płaski głaz leżący u jego podnóża i otworzył wąskie drzwi wycięte w pniu.

— Oto cały chram Światowida i mieszkanie moje.

Lech, Czech i Rus zajrzeli ciekawie do środka. W głębi wypróchniałego dębu znajdowała się niewielka kolista izba o średnicy około ośmiu łokci, a w niej mały stół sosnowy i szeroka ława okryta skórą niedźwiedzia. U góry, przez otwór w dziupli, sączyła się smuga jesiennego słońca.

— Drzewiej, za życia rodzica mego — prawił starzec — wkoło Światowida rosły cztery ogromne dęby, a w nich były cztery takie oto świetlice dla kapłanów. Ale pewnego lecia rozgniewany na ludzi bóg Pochwist zesłał na ziemię burzę wielką i wicher straszliwy w kształcie ogromnej trąby. Padły wówczas na ziemię trzy fiajstarsze, wypróchniałe już dęby, a na ich miejsce rodzic mój zasadził trzy nowe latorośle. Pamiętam dobrze te czasy, bom pomagał mu jako mały otrok przy sadzeniu tych młodych dębów. A potem przyszła wielka zaraza i zostałem sam jeden na świecie. Odtąd żyję samotnie w tym dębie i jak rodzic mój służę Światowidowi.

— Więc sam tu mieszkasz, Zorianie, w tej puszczy ogromnej?

— Sam jeden, kneziu, jeno o pół mili stąd, nad rozlewiskami Warty, znajduje się siedliszcze bobrowników twoich, którzy mi czasem ryby przynoszą.

— Powiedz mi jeszcze, Zorianie, czy często widujesz tego ogromnego rogala, który dziś schronił się tutaj pod opiekę Światowida?

Starzec uśmiechnął się pogodnie.

— Trzy lecia temu, w czasie lutej zimy, uratowałem go płonącą żagwią od zgrai wilków, które go tu wedle dębu osaczyły. Od tej pory zagląda często na uroczysko, a bobrownicy, którzy go widują nad brzegiem Warty u wodopoju, zwą go nie inaczej, jeno rogalem Światowida.

Zadumał się Lech przez chwilę nad słowami starca, a pogładziwszy sumiastego wąsa, zwrócił się do jednego z młodszych wojów, którzy stali w pobok niego:

— Ściborze, druhu mój luby! Prosiłeś mnie kilkakroć o dziedzinę dla rodu swego. Nadaję więc tobie i potomkom twoim całą tę rozległą puszczę aż po brzegi Warty. Wybierz sobie z drużyny mojej dziesięciu wojów, a z włości moich otrzymasz dwudziestu niewolnych i wszystko, co potrzebne do zagospodarowania się. A na pamiątkę łowów dzisiejszych i spotkanego tu rogala, którego strzec odtąd będziesz jak źrenicy oka, nazwiesz gródek swój Rogalinem.

— Niech żyje kneź Lech i jego wierny druh Scibor! — wykrzyknęli chórem wojowie.

A Scibor klęknął przed kneziem i wyciągnąwszy miecz przed siebie ozwał się z powagą:

— Dziękuję ci, kneziu, za hojną darowiznę. Będę ci służył wiernie z całym rodem swoim i strzegł tej ziemi przed wrogiem, póki tchu stanie w mych piersiach, a miecza w tej oto dłoni.

Lech podał dłoń Ściborowi i uściskawszy go serdecznie, zwrócił się następnie do starca:

— A tobie, Zorianie, oddaję całą tę polanę, na której wpodle dębu każę jeszcze tej jesieni zbudować gontynę, byś mógł w niej godnie służyć Światowidowi i nowym mieszkańcom tej puszczy.

Starzec pochylił się głęboko przed mówiącym:

— Oby Bóg odpłacił ci, kneziu, za hojność twego serca.

Tu zamilkł, a wstąpiwszy do wnętrza dębu, wrócił po chwili z omszałym gąsiorem w dłoni.

— Oto jest, kneziowie, miód sycony z barci, która mieści się na tym dębie ponad świetlicą moją. Nie pogardzicie nim, bo składam go co dnia na obiatę Światowidowi.

To rzekłszy napełnił gliniany kubek złocistym napojem, a uroniwszy zeń krztynę przed posągiem bożyszcza i u stóp trzech młodych dębów, wzniósł dłoń ku górze:

— Za zdrowie knezia Lecha, dziedzica tej ziemi, i braci jego, Czecha i Rusa! Niech wielki Światowid strzeże was od nieszczęść, a ludowi całemu ześle wieczny pokój i zgodę. Żyjcie długo i szczęśliwie jako te oto trzy młode dęby, które odtąd zwać będę co dnia imieniem waszym.

— Hura! krzyknęli wojowie wyrzucając z uciechy kołpaki swe w górę. Hura! Niech żyją kneziowie nasi jako te trzy dęby Światowida!

Wychyliwszy kubek do dna, Zorian napełnił go ponownie miodem i wręczył Lechowi. Ten wzniósł w górę glinianą czarę:

— Za szczęście i pokój tej ziemi i jej ludu!

— Hura! Hura! Hural... — krzyknęli po trzykroć wojowie.

I tak gliniana czara z Zorianowym miodem obiegła wśród radosnej wrzawy trzech braci kneziów i wszystkich wojów.

Słońce chyliło się już ku zachodowi, gdy obie drużyny, załadowawszy na wozy upolowaną zwierzynę, zawróciły ku Gniezdnu. Stary Zorian żegnał ich podniesiona ku górze laską, póki nie skryli się w dąbrowie.

Nim pierwsze śniegi okryły ziemię, na polanie leśnej obok świętych dębów Światowida siała już strzelista gontyna, a z głębi dąbrowy dochodził huk krzemiennych młotów i siekier. To drużyna i poddani Ścibora kończyli pospiesznie obronny gródek.

 Od owych czasów minęło sto lat z okładem i prochy kneziowskie Lecha, Czecha i Rusa spoczywały już od dawna w urnach na mogilnych żalnikach. Nie stało też i wieszczka Światowidowego, Zoriana, a stary dąb z pasieką, w którym miał on niegdyś swoją świetlicę, runął pod naporem wichrów jesiennych.

Nad kamiennym Światowidem wznosiły się już tylko trzy dęby a w gontynie zbudowanej przez Lecha nie było już żadnego kapłana, bo wśród mieszkańców Rogalina krążyły głuche wieści, iż kneź Mieszko porzucił dawnych bogów i przyjął nową wiarę.

Pewnego ranka, dnia 7 marca, do rogalińskiego dziedzica, który jako i jego pradziad zwał się Ścibor, przybyli specjalni wysłannicy z Gniezdna. Rycerz Ścibor zwołał natychmiast wszystkich mieszkańców Rogalina i obwieścił im, iż z rozkazu knezia Mieszka mają dziś zniszczyć posąg Światowida. Milczący tłum udał się na śródleśną polanę. Przybyły z Gniezdna kapłan chrześcijański poświęcił dawną gontynę pogańską i rozkazał przybić na jej szczycie dębowy krzyż, znak nowej wiary. Potem obalono kamienny posąg Światowida, a dwudziestu chłopów, wziąwszy go na żerdzie, niosło w kierunku pobliskiego bagna. Podążający za nimi tłum zawodził żałobną pieśń: Śmierć się wije po płotu, szukając chłopotu...

Za chwilę rozległ się żałośliwy okrzyk:

— O, o, o! — i kamienny słup przepadł w trzęsawisku.

Nowy kapłan rozkazał też ściąć dęby Światowida, ale rycerz Ścibor i lud cały oparli się temu wyjaśniając posłańcom, iż drzewa te noszą imiona Lecha, Czecha i Rusa, założycieli państw słowiańskich. Imiona te ocaliły żywot trzech dębów. Mogły więc one nadal szumieć ponad chrześcijańskim kościołem jako dawniej nad pogańską gontyną.

Mijały wieki, przez Ziemię Wielkopolską los i historia przetaczały dolę i niedolę, lata pokoju i wojny. I szumiały dęby rogalińskie chwałę Bolesława Chrobrego, gdy przyjmował w Poznaniu i Gnieźnie cesarza Ottona III, zagrzewały do boju hufce Bolesława Krzywoustego spieszącego na Pomorców, szumiały hymn bojowy rycerstwu wielkopolskiemu za czasów Łokietka, gdy zagony krzyżackie docierały aż pod Zaniemyśl, i. płakały szumem liści wraz z całym narodem, gdy zmarł ostatni z Piastów, „król chłopków".

Ilustracja do legendy: "Były potem dęby rogalińskie świadkami wiktorii grunwaldzkiej i wiekopomnego czynu Unii Lubelskiej. I żaliły się nad niedolą ludu wielkopolskiego, gdy Szwedzi, niby pomp, zalali kraj cały, i rozbrzmiewały pochwałą żołnierzy Czarneckiego, którzy w tych właśnie okolicach odpoczywali po wyprawie duńskiej." (autor: Dominik Płóciennik)Były potem dęby rogalińskie świadkami wiktorii grunwaldzkiej i wiekopomnego czynu Unii Lubelskiej. I żaliły się nad niedolą ludu wielkopolskiego, gdy Szwedzi, niby pomp, zalali kraj cały, i rozbrzmiewały pochwałą żołnierzy Czarneckiego, którzy w tych właśnie okolicach odpoczywali po wyprawie duńskiej.

Jeszcze raz rozbrzmiewały dęby triumfem oręża polskiego i szumem skrzydeł husarii spod Wiednia, a potem już coraz częściej musiały być świadkami klęsk i żałoby, by wreszcie na długo stać się jedynie pomnikiem chwały na grobie wolności.

Rogalin w ciągu tych wieków wielokrotnie zmieniał swych dziedziców, aż w końcu u schyłku rzeczypospolitej szlacheckiej stał się własnością możnego rodu Raczyńskich.

Wówczas stare dęby Lech, Czech i Rus znalazły się w obrębie parku pałacowego pod troskliwą opieką ogrodników. Tutaj dotrwały do czasów Wiosny Ludów i były niemymi obserwatorami bohaterskiej walki powstańców wielkopolskich broniących Rogalina. Tutaj wreszcie doczekały się wyzwolenia w 1918 roku, gdy lud wielkopolski porwał za broń i przepędził precz zaborców.

W czasie ostatniej okupacji wojennej pałac rogaliński stał się siedzibą Hitlerjugend.

Obecnie w pałacu rogalińskim jest muzeum kultury polskiej, a prastare dęby należą do żywych pomników tysiąclecia państwa polskiego.

Znają więc dęby rogalińskie całe dzieje narodu swego i jego tysiącletnią baśń ludową, a kto by chciał ją żywą usłyszeć, niech spocznie w pogodną noc świętojańską u stóp Lecha, Czecha i Rusa i wsłucha się pilnie w szum ich konarów i liści.

 

źródło: "O Popielu, którego myszy zjadły oraz inne podania i legendy wielkopolskie" (Wyd. Poznańskie, 1984)

ilustracje: Dominik Płóciennik

Mieszko I

Mieszko I

922-945 – 992
960 – 992
Siemomysł
NN
2 żony
5 dzieci

Pierwszy władca z rodu Piastów, który pojawił się na kartach kronik. Jego dokonaniami można by  obdzielić kilku władców, a i tak każdego z nich uznalibyśmy za wybitnego. Sprawny wódz, poszerzył granice odziedziczonego po przodkach terytorium mniej więcej do granic obecnej Polski. Rozbudował sieć potężnych grodów, stanowiących centra...

Czytaj więcej

Bolesław I Chrobry

Bolesław I Chrobry

967 – 1025
992 – 1025
Mieszko I
Dobrawa
4 żony
7 dzieci

Był utalentowanym wodzem i politykiem, który potrafił wykorzystać w realizacji swoich planów sprzyjające okoliczności. Odniósł dzięki temu wiele sukcesów, zdobył ogromne bogactwa i zyskał wielką sławę. Zwolennicy określali go jako „Wielkiego” lub „Sławnego”, a wrogowie bali się go, nazywając „lwem ryczącym”, co było ówczesnym...

Czytaj więcej

Mieszko II Lambert

Mieszko II Lambert

990 – 1034
1025 – 1034
Bolesław I Chrobry
Emnilda
1 żona
3 dzieci

Młodszy syn Bolesława Chrobrego dał się poznać jako dzielny rycerz i hojny fundator kościołów. Był też człowiekiem wykształconym, znał łacinę i grekę. Ożenił się z siostrzenicą cesarza Ottona III, Rychezą, która urodziła mu syna Kazimierza – zwanego później Odnowicielem. Za życia ojca władał dzielnicą krakowską, dowodził też...

Czytaj więcej

Bezprym

Bezprym

986 (87) – 1032
1031 – 1032
Bolesław I Chrobry
NN
0 żon
0 dzieci

Pierworodny syn Bolesława Chrobrego jest jednym z najbardziej tajemniczych władców Polski.  Milczą o nim średniowieczne polskie kroniki. Nie doczekał się wzmianki ani u Galla, ani u Kadłubka czy Długosza. Być może dlatego, że za jego rządów państwo Piastów znalazło się na krawędzi zagłady. Zrodzony z nieudanego związku Chrobrego...

Czytaj więcej

Kazimierz I Odnowiciel

Kazimierz I Odnowiciel

1016 – 1058
1034 – 1058 (z przerwami)
Mieszko II Lambert
Rycheza
1 żona
5 dzieci

Jedyny syn Mieszka II i księżniczki Rychezy – siostrzenicy cesarza Ottona III – jest jednym z najbardziej cenionych władców w historii Polski. Spadło na niego arcytrudne zadanie podźwignięcia państwa Piastów z upadku i wywiązał się z niego doskonale. Gdy obejmował władzę po śmierci ojca, kraj znajdował się w kryzysie spowodowanym najazdami...

Czytaj więcej

Bolesław II Śmiały

Bolesław II Śmiały

1042 – 1081
1058 – 1079
Kazimierz I Odnowiciel
Dobroniega
1 żona
1 dziecko

Pierworodny syn Kazimierza Odnowiciela obdarzony był po równi zaletami i wadami charakteru. Był śmiały, waleczny i hojny, ale też niesprawiedliwy, porywczy i próżny. Władzę po ojcu objął już w wieku 16 lat, z zapałem kontynuując dzieło odbudowy potęgi państwa polskiego. Odnowił polską organizację kościelną, przywracając do życia arcybiskupstwo...

Czytaj więcej

Władysław I Herman

Władysław I Herman

1042-1044 – 1102
1079 – 1102
Kazimierz I Odnowiciel
Dobroniega
3 żony
5 dzieci

Przypuszcza się, że władający Mazowszem Władysław mógł wspierać spisek możnowładców, który doprowadził do wygnania z kraju jego starszego brata, Bolesława Śmiałego. Obejmując po nim rządy stanął przed poważnymi problemami jak konflikty z potężnymi sąsiadami czy pusty skarbiec. Przez wielu uważany za nieudolnego władcę o słabym...

Czytaj więcej

Zbigniew

Zbigniew

1070 – 1111 (12)
1102 – 1108
Władysław I Herman
NN
0 żon
0 dzieci

Książę Zbigniew jawi się nam jako postać tragiczna. Dobrze wykształcony, „dość pokorny i prostoduszny” – jak pisał Gall Anonim, został boleśnie doświadczony przez los. Gdy miał 9 lat,  jego matka, pochodząca z rodu rycerskiego, została oddalona z dworu, by ojciec mógł poślubić czeską księżniczkę. Wielu uważało Zbigniewa...

Czytaj więcej

Bolesław III Krzywousty

Bolesław III Krzywousty

1085 – 1138
1102 – 1138
Władysław I Herman
Judyta
2 żony
13 dzieci

Uważany za jednego z najwybitniejszych Piastów, był władcą ambitnym, mężnym i wytrwałym w dążeniu do celu. Bywał okrutny, ale gdy wymagała tego sytuacja potrafił być również zręcznym dyplomatą. Od najmłodszych lat uczył się sztuki wojennej. Jako małoletni uczestniczył w polowaniach i wyprawach wojennych, podczas których wykazywał...

Czytaj więcej

Władysław II Wygnaniec

Władysław II Wygnaniec

1105 – 1159
1138 – 1146
Bolesław III Krzywousty
Zbysława
1 żona
4 dzieci

Pierworodny syn Bolesława Krzywoustego i jego pierwszej żony, Zbysławy. Książęca para zapewne pokładała w nim nadzieje i zaszczepiała ambicje, by w przyszłości był godnym następcą  ojca. Niestety, nie miał sprostać tym oczekiwaniom. Miał 8 bądź 9 lat kiedy zmarła jego matka, a niedługo potem ojciec ponownie się ożenił. Narodziny...

Czytaj więcej

Bolesław IV Kędzierzawy

Bolesław IV Kędzierzawy

1122 – 1173
1138 – 1173
Bolesław III Krzywousty
Salomea
2 żony
3 dzieci

Syn Bolesława Krzywoustego i Salomei, objął zwierzchnictwo nad Mazowszem, a po wygnaniu Władysława został princepsem. Nie poszedł w ślady brata. Rządy swe opierał na współpracy z juniorami, dając im dużo samodzielności we własnych dzielnicach. Prowadził też początkowo roztropną politykę zagraniczną. Udało mu się powstrzymać interwencję...

Czytaj więcej

Mieszko III Stary

Mieszko III Stary

1121 – 1202
1138 – 1202
Bolesław III Krzywousty
Salomea
2 żony
10 dzieci

Żył blisko 80 lat, niezwykle długo, jak na ówczesne czasy. Przeżył go tylko jeden syn – Władysław Laskonogi. Przez długie lata rządził Wielkopolską i ściśle współpracował z seniorem, Bolesławem Kędzierzawym. Obejmując po nim rządy miał zarówno doświadczenie polityczne, jak i wojskowe. Był władcą ambitnym, energicznym, surowym,...

Czytaj więcej

Kazimierz II Sprawiedliwy

Kazimierz II Sprawiedliwy

1138 – 1194
1166 - 1194
Bolesław III Krzywousty
Salomea
1 żona
4 dzieci

Najmłodszy syn Bolesława Krzywoustego otrzymał własną dzielnicę dopiero w wieku dwudziestu ośmiu lat. Sprawował w niej spokojne rządy, a podczas biesiad, przy trunkach, pozyskiwał przychylność świeckich i duchownych dostojników. Dzięki temu, gdy w Krakowie wybuchł konflikt możnych z Mieszkiem III, Kazimierzowi udało się przejąć tron po niepopularnym...

Czytaj więcej

Leszek Biały

Leszek Biały

1186 (87) – 1227
1194 – 1227
Kazimierz II Sprawiedliwy
Helena
1 żona
2 dzieci

Po śmierci Kazimierza Sprawiedliwego, jego niepełnoletni wówczas syn Leszek, mając poparcie możnowładców małopolskich, zasiadł na tronie krakowskim i panował z krótkimi przerwami aż do tragicznej śmierci. Rządy sprawował inaczej niż jego poprzednicy, starając się współpracować z pozostałymi książętami piastowskimi, którzy w większości...

Czytaj więcej

Władysław III Laskonogi

Władysław III Laskonogi

1161-1168 – 1231
1194 – 1231
Mieszko III Stary
Eudoksja
1 żona
0 dzieci

Najmłodszy syn Mieszka Starego, po ojcu objął Wielkopolskę, o którą jednak przyszło mu walczyć w późniejszych latach z bratankiem Władysławem Odonicem. Jeszcze za życia ojca angażował się w zdobycie dla niego tronu, a po śmierci Mieszka, przy poparciu Krakowian, objął tron princepsa. Chcąc wzmocnić swą pozycję rządził twardą ręką...

Czytaj więcej

Mieszko IV Plątonogi

Mieszko IV Plątonogi

1131-1146 – 1211
1163 – 1211
Władysław II Wygnaniec
Agnieszka
1 żona
5 dzieci

Młodszy syn Władysława Wygnańca. Jego przydomek związany jest prawdopodobnie z chorobą nóg, być może odziedziczoną po pradziadku Władysławie Hermanie. W młodości przebywał wraz z rodziną na wygnaniu w Niemczech, gdzie kształcił się w szkole klasztornej. Po śmierci ojca, w wyniku interwencji cesarza, powrócił wraz ze starszym bratem Bolesławem...

Czytaj więcej

Henryk I Brodaty

Henryk I Brodaty

1165-1170 – 1238
1201 – 1238
Bolesław Wysoki
Krystyna
1 żona
6 dzieci

Najmłodszy syn Bolesława Wysokiego, wnuk Władysława Wygnańca, uważany jest za jednego z najwybitniejszych książąt okresu rozbicia dzielnicowego. Nie stronił od niewyszukanych rozrywek, ale też cechował się skromnością, pozostając pod dużym wpływem żony Jadwigi, przyszłej świętej. Po 20 latach małżeństwa para złożyła śluby czystości...

Czytaj więcej

Konrad Mazowiecki

Konrad Mazowiecki

1187 (88) – 1247
1194 – 1243
Kazimierz II Sprawiedliwy
Helena
1 żona
8 dzieci

Młodszy syn Kazimierza Sprawiedliwego, objął we władanie Mazowsze. Współpracował z bratem, Leszkiem Białym, wspierając go politycznie i wojskowo. Razem próbowali zaradzić uciążliwym najazdom Prusów na dzielnicę Konrada: począwszy od prób chrystianizacji, tworzenia stróż rycerskich, po organizowanie krucjat. Prawdopodobnie Henryk Brodaty...

Czytaj więcej

Henryk II Pobożny

Henryk II Pobożny

1196-1204 – 1241
1234 – 1241
Henryk I Brodaty
Jadwiga
1 żona
10 dzieci

Syn Henryka Brodatego i św. Jadwigi. Ożenił się z księżniczką Anną – potomkinią królów Czech i Węgier, co miało zapewnić mu cennych sojuszników. Matka namawiała małżonków do złożenia ślubów czystości. Ci nie posłuchali, mieli co najmniej dziesięcioro dzieci. Książę sprowadził do Polski franciszkanów z Pragi. Przez wiele lat sprawował...

Czytaj więcej

Bolesław V Wstydliwy

Bolesław V Wstydliwy

1226 – 1279
1243 – 1279
Leszek Biały
Grzymisława
1 żona
0 dzieci

W chwili tragicznej śmierci ojca, Leszka Białego, miał półtora roku. Był dziedzicem tronu krakowskiego, książęta piastowscy ubiegali się więc o opiekę nad nim, a Konrad posunął się nawet do uwięzienia bratanka i jego matki. Pojmanym udało się zbiec z pomocą Henryka Brodatego. Bolesław wspominany jest jako łagodny, skromny i roztropny....

Czytaj więcej

Leszek II Czarny

Leszek II Czarny

1240-1242 – 1288
1261 – 1288
Kazimierz I Kondrawic
Konstancja
1 żona
0 dzieci

Wnuk Konrada Mazowieckiego, wymógł na ojcu Kazimierzu wydzielenie dzielnicy – otrzymał biedną i słabo zaludnioną ziemię sieradzką, którą w szybkim czasie skolonizował, lokował miasta i zadbał o rozwój handlu i rzemiosła. Podjął bliską współpracę z sąsiadem Bolesławem Wstydliwym, by po latach objąć po nim rządy w Krakowie. W ciągu...

Czytaj więcej

Henryk IV Probus

Henryk IV Probus

1257 (58) – 1290
1266 – 1290
Henryk III Biały
Judyta
2 żony
0 dzieci

Wnuk Henryka Pobożnego i księżniczki Anny, córki króla czeskiego Przemysła Otokara I, wychowywał się na dworach niemieckim i czeskim, gdzie otrzymał staranne wykształcenie. Układał nawet miłosne poematy. Przypisywane mu utwory możemy znaleźć we wspaniałym Kodeksie Manesse – księdze poświęconej XIII-wiecznym poetom-rycerzom. Po powrocie...

Czytaj więcej

Przemysł II

Przemysł II

1257 – 1296
1273 – 1296
Przemysł I
Elżbieta
3 żony
1 dziecko

Urodził się w Poznaniu jako jedyny syn zmarłego kilka miesięcy wcześniej księcia Przemysła I. Od lat chłopięcych wychowywał się na dworze wuja, księcia Bolesława Pobożnego. Był ambitny, odważny, ale też gwałtowny w działaniu. Nie mogąc doczekać się przekazania mu przez wuja rządów w Poznaniu, wystąpił przeciw niemu, co zakończyło...

Czytaj więcej

Władysław Łokietek

Władysław Łokietek

1260 – 1333
1267 – 1333
Kazimierz I Kondrawic
Eufrozyna
1 żona
6 dzieci

Młody Władysław pozostawał pod silnym wpływem starszego brata, Leszka Czarnego. Po dziadku, Konradzie Mazowieckim, odziedziczył zadziorność i nieustępliwość. Był człowiekiem niezwykle zdeterminowanym w dążeniu do celu, zawsze podnosił się po porażkach, a miał ich w życiu nie mało. Przydomek odnosił się prawdopodobnie do wzrostu Władysława...

Czytaj więcej

Kazimierz III Wielki

Kazimierz III Wielki

1310 – 1370
1333 – 1370
Władysław Łokietek
Jadwiga Piastówna
4 żony
5 dzieci

Ostatni król z rodu Piastów, syn Władysława Łokietka, z powodzeniem kontynuował dzieło ojca. W ciągu 37-letniego panowania znacznie powiększył terytorium kraju i dbał o jego rozwój gospodarczy. Wybudował kilkadziesiąt zamków, otoczył miasta murami, czym wzmocnił obronność kraju, unowocześnił siły zbrojne – za jego czasów wprowadzono...

Czytaj więcej

Przemko i Ludgarda

Był maj, czas na przedwieczerzu, kiedy już tylko zorze gorzały purpurą na szeroko rozlanej Odrze. Na zamku szczecińskim panował zmierzch i rozsnuwał się mrocznym chłodem po komnatach. Księżniczka Ludgarda przewlekła ostatnią nic na krosnach, na których tkała obrus dla kaplicy zamkowej, i zadumała się nad swą dolą.

Zapisz się na newsletter